1/35 Panzerspähwagen TKS (p)
IBG Models – 35047
Pojawienie się tej edycji było oczywiste od samego początku. I to nie tylko dlatego, że jak wiadomo niemcy sprzedają się prawie tak dobrze co cycki, ale w ramkach od samego początku były dwa detale typowe dla TKSów zhańbionych teutońskimi krucyfiksami. Chodzi mianowicie o reflektory – bo to one właśnie służą do germanizacji panlechickiej stali
..przy czym już w pierwszej recenzji zestawów TKS wskazywałem, że mamy tu do czynienia z haniebną zdradą – reflektory te są odlane w jednym kawałku – a nie jako sferyczny korpus, z doklejaną szybką klosza. Czyli mamy detal co to niby jest, ale i tak trzeba robić w zasadzie od podstaw
Jeśli chodzi o plastikowo – blaszaną zawartość, to nie licząc nieobecnych tutaj figurek, omawiany zestaw jest w sumie bliźniaczy do edycji TKS z CKM Hotchkiss wz.25. Jest to zatem wersja modelu z ogniwkowymi gasienicami
Nowa jest więc jedynie kalkomania – niezbyt zresztą obfita, bo to głownie balkenkrojce, ale nawet jedna nazwa własna pojazdu
I z tymi kalkomaniami mamy możliwość zmalowania TKSa w jednej z czterech opcji – trzeba przyznać, że są to malowania całkiem różnorodne
..przy czym wciąż nie są to najbardziej smakowite, a raczej najbardziej znane malowania tekaesów w niemieckiej służbie. Czyżby IBG planowało jeszcze jeden zestaw hańby?
KFS